Log in

Rok_2009 to rok przełomowy w historii światowego motocrossu.

Oto po raz pierwszy w skład Teamu Honda Red Bull Racine weszła kobieta. Nie, nie kobieta.
To nastolatka Ashley Fiolek.


Dla miłośników MX nazwisko Ashley nie jest żadną nowością. Chociaż ma dopiero 18 lat może pochwalić się już trzynastoma zwycięstwami w klasie amatorskiej. Przede wszystkim jednak, jak sama przyznaje, przełomem w jej życiu okazało się zwycięstwo na najbardziej prestiżowych w USA, amatorskich zawodach w Loretta Lynn. To właśnie to zwycięstwo w 2004 roku sprawiło, że Ashley Fiolek postanowiła przejść na zawodowstwo.  

Ashley urodziła się 22 października 1990 roku w Dearborn w USA. Od urodzenia nie słyszy. Jednak dzięki rodzicom zapewne, nigdy nie stanowiło to dla niej problemu. Kiedy miała 3,5 roku kupili jej pierwszy motocykl, tym samym pozwalając szybko odnaleźć pasję jej życia. Już w wieku 7 lat zaczęła się ścigać. Kolejne wyścigi potwierdzały jej talent. Najpierw zwycięstwo w 2004 roku na wspomnianych zawodach w Loretta Lynn, następnie trzy kolejne wygrane rundy wyścigów. Udany 2005 rok z dwoma tytułami mistrzowskimi na krajowych zawodach oraz uznanie miłośników motocrossu, którzy wybierają ją amatorką roku, po raz pierwszy wyróżniając tym tytułem kobietę. 2006 rok to kolejne zwycięstwa. Ashley przechodzi na duży motocykl i wygrywa czterokrotnie, zdobywając m.in. tytuł w klasie supercorss kobiet i zajmuje drugą pozycję w klasyfikacji generalnej w motocrossie. W tym samym roku również zaczyna realizować swoje ambicje, aby stać się pierwszą kobietą, która zakwalifikuje się do profesjonalnej klasy mężczyzn. Startuje więc w zawodach w męskiej, zawodowej grupie krajowej, gdzie zajmuje 11 miejsce na 42. Kolejne zwycięstwa w 2007 roku pozwalają jej w następnym już sezonie przejść na zawodowstwo uzyskując od razu tytuł na AMA / WMA, gdzie wygrywa cztery z sześciu rund, stając się najmłodszą mistrzynią w historii tych zawodów. Na pierwszej w bieżącym roku imprezie z serii Mistrzostw Świata Kobiet w Motocrossie w Bułgarii zajęła w dwóch biegach trzecie miejsce.  

Te wszystkie zwycięstwa są wynikiem ciężkiej pracy, ale także ambicji dziewczyny, aby stać się najszybszą kobietą w tym sporcie, mogącą z powodzeniem rywalizować z mężczyznami. Motocross, chociaż wciąż się to zmienia, jest przecież nadal sportem zdomino- wanym przez mężczyzn. A Ashley dzięki swemu talentowi, pracy, młodości i optymizmowi zdołała złamać pewne stereotypy w tym sporcie. Jest pierwszą kobietą, która znalazła się na okładce Trasworld Motocross, pierwszą, niesłyszącą profesjonalistką w tym sporcie, pierwszą kobietą, która zajęła tak wysoką pozycję na zawodowych, męskich wyścigach, wreszcie pierwszą, która weszła w skład Honda Red Bull Racing Supercross i Motocross Team, wraz z Andrew Short’em, Benem Townley’em, Davi’m Millsaps’em i Ivanem Tedesco.  

W tym kontekście nie zaskakuje fakt, że ulubionym jej filmem jest „She’s the Man” Fickmana, w którym bohaterka przebiera się za chłopaka, by móc grać w futbol. Ashley nie musi się za nikogo przebierać. Stawia sobie kolejne wyzwania i osiąga kolejne cele. Poza udziałem w wyścigach pisze artykuły do największych magazynów zajmujących się tematyką motocrossu, takich jak Motoplayground czy Transworld. Poza tym jej teksty można przeczytać także na stronie internetowej Transworldmotocross. Właśnie praca edytorska oraz fotografia są tym, czym poza wyścigami interesuje się Ashley.  

Dzięki swojej pasji Ashley może także podróżować oraz poznawać  nowych ludzi. Jeździ nie tylko po Stanach, gdzie rozpoznawana jest przez miłośników motocrossu, ale także po Europie, dwukrotnie była również na zawodach w Japonii. Jak sama mówi, rywalizacja między uczestniczkami kończy się wraz z przekroczeniem mety. Dlatego właśnie Ashley lubiana jest nie tylko przez swoich fanów, ale także przez innych uczestników wyścigów.


Fakt, że jest niesłysząca, nie przeszkadza jej w życiu. Większość osób w jej otoczeniu zna język migowy, ona sama nauczyła się czytać z ruchu warg. Kocha swoje życie mimo „głębokiej głuchoty” dzięki temu właśnie, że może realizować w nim swoje marzenia. Sam talent nie wystarczyłby jej w osiągnięciu tego, co już udało jej się osiągnąć. Ciężka praca, wsparcie rodziców, ambicja i „misja”, aby sfeminizować świat motocrossu zaprowadziły ją tak wysoko. Czekajmy na kolejną turę Mistrzostw Świata w Motocrossie, a zapewne po raz kolejny usłyszymy o Ashley Fiolek.

 


Tekst: MaGda S.

Źródło: www.supercross.com, www.slaboslyszacy.pl, www.redbullusa.com, www.ashleyfiolek.com
Zdjęcia: www.ashleyfiolek.com, www.supercross.com